Strona główna

Winieta GG Internetowa

Wydarzenia i opinie, wrzesień 2010

 

 

Kronika kampanii wyborczej (21.09.2010)

 

Prezydencki kontredans w Sopocie  (14.09,2010)

Henryk Galus

Konflikt o „Solidarność” (01.09.2010)

 

 

Henryk Galus

Kto wygra wybory samorządowe na Pomorzu ? (15.09.2010)

Kazimiera Korczak

Rywalizacja o władzę samorządową w Trójmieście

(01.09.2010)

 

Kronika kampanii wyborczej

(21.9.2010)

Kandydaci na prezydenta Gdyni

Wiesław Byczkowski, wicemarszałek województwa pomorskiego, będzie kandydatem PO w rywalizacji o fotel prezydenta Gdyni. W poniedziałek oficjalnie ogłosi swoją decyzję.

 

Wiesław Byczkowski- To doświadczony samorządowiec. Sprawdził się jako wicemarszałek - argumentuje posłanka PO Agnieszka Pomaska. szanowana.
Byczkowski ukończył prawo na Uniwersytecie Gdańskim. Gdynianin, radca prawny, W latach 1994-1998 był wiceprezydentem Gdyni.

Prezydent Wojciech Szczurek rządzi Gdynią od trzech kadencji. Potwierdził już, że ponownie wystartuje do wyborów. spróbuje porwać mieszkańców.

 

Kogo wystawi lub poprze PiS w Gdyni?

 

W gdyńskim PiS pojawiły się kontrowersje w sprawie kandydatury na prezydenta tego miasta.

Najpierw pewnym kandydatem na prezydenta był poseł Zbigniew Nowak. Jednak na zebraniu zarządu gdyńskiego PiS, zwołanym przez radną sejmiku wojewódzkiego Katarzynę Stanulewicz, doszło do odwołania posła Kozaka z funkcji przewodniczącego zarządu i kandydata w wyborach na prezydenta Gdyni. Rolę przewodniczącej przejęła Stanulewicz i ona chce kandydować w wyborach na prezydenta Gdyni.

Wobec zaistniałego konfliktu w gdyńskiej PiS pojawiła się orientacja, by udzielić poparcia obecnemu prezydentowi Gdyni, Wojciechowi Szczyrkowi.

49-letni Zbigniew Kozak, gdyński poseł PiS, ma być kandydatem tej partii w wyborach na prezydenta Starogardu Gd. (woj. pomorskie). W mieście tym od czterech lat rządzi polityk SLD Edmund Stachowicz, który będzie ubiegał się o reelekcję.

--------------------------------------------------

 

Zofia Gosz kandydatką na prezydenta Gdańska

Zofia Gosz, była radna, będzie kandydować na prezydenta z ramienia komitetu "Nowe spojrzenie dla Gdańska". Komitet wystawi też swoich kandydatów na radnych w każdej dzielnicy. Gosz była radną trzykrotnie, ostatnio w latach 2002-2006. Reprezentowała Ligę Polskich Rodzin, ale w trakcie kadencji opuściła tę partię.

 

Romuald Orzeł kandydatem PiS na radnego sejmiku

 

Romuald Orzeł, zawieszony przez radę nadzorczą prezes Telewizji Polskiej, będzie kandydatem PiS do Sejmiku Województwa Pomorskiego. - Formalnie zostanie zgłoszony jeszcze w tym tygodniu - potwierdza szefowa PiS w okręgu gdyńsko-słupskim Jolanta Szczypińska. I dodaje: jesteśmy dumni z tego faktu, bo jest świetnym kandydatem. Potwierdził to właśnie jako prezes TVP.

 

Sławomir Nowak podtrzymuje poparcie

kandydatury Karnowskiego na prezydenta Sopotu

 

W sobotę 19 września Sławomir Nowak, szef pomorskiej PO,  w specjalnym oświadczeniu podtrzymał możliwość poparcia przez członków PO w Sopocie kandydatury Jacka Karnowskiego na prezydenta. Nowak  na swój sposób zinterpretował wypowiedź szefa PO, premiera Donalda Tuska, że nie można popierać kandydata na taką funkcje, który stoi pod prokuratorskimi zarzutami o korupcję Nowak uznał to za indywidualną motywację postępowania Tuska, która nie jest obowiązująca dla innych członków PO.

Nowak powiedział, że członkowie PO w Sopocie mogą zgodnie ze swoim sumieniem wyrażać w głosowaniu swój  stosunek do Karnowskiego, który formalnie nie startuje z listy PO, lecz pod innym szyldem. Gdyby zaś Nowak był członkiem PO w Sopocie, to głosowałby właśnie na Karnowskiego.

PO w Sopocie nie wystawi własnego kandydata, gdyż nie ma postaci konkurencyjnej. Okazuje się, że dla sopockiej PO Karnowski jest nie do zastąpienia.

Natomiast  potwierdza się informacja, że kandydatem PO na prezydenta Gdańska jest obecny prezydent tego miasta Paweł Adamowicz.

-----------------------------------------------------------------------------

Prezydencki kontredans w Sopocie

(14.09.2010)

 

Sławomir Nowak, szef Pomorskiej PO

deklaruje poparcie kandydatury

Jacka  Karnowskiego na prezydenta Sopotu

 

„Gazeta Wybrcza Trójmiasto” w wydaniu z 11 września napisała:

Przewodniczący Platformy na Pomorzu Sławomir Nowak do tej pory wypowiadał się niejednoznacznie w sprawie poparcia dla Karnowskiego. Mówił, że w partii jest kilka osób, które mogą ją reprezentować w jesiennych wyborach samorządowych. Wczoraj w Radiu Gdańsk stwierdził jednoznacznie, że PO poprze jednak Karnowskiego, który opuścił partię, gdy prokuratura postawiła mu korupcyjne zarzuty

- Z pełną odpowiedzialnością wierzymy w to, że jest człowiekiem czystym. Bierzemy dziś odpowiedzialność za Jacka Karnowskiego - mówił Nowak. Sławomir Nowak, szef Pomorskiej PO

Nowak tłumaczył, że prokuratura sama zrezygnowała z kilku zarzutów wobec niego, które formułowała wcześniej, a sąd rejonowy skrytykował przedstawiony mu akt oskarżenia. - Mamy w prawie domniemanie niewinności. Jeżeli tak by się stało, że Jacek Karnowski zostałby skazany, to straci mandat z mocy prawa - mówił Nowak. - Dodatkowo prezydent Karnowski uzyskał mandat publicznego zaufania od mieszkańców w referendum, którzy nie chcieli, by się podawał do dymisji.

Kandydaturę Karnowskiego na prezydenta Sopotu musi jeszcze zaakceptować sopockie koło PO, zarząd i rada regionalna partii. Słowa Nowaka przesądzają jednak sprawę. Platforma nie wystawi w Sopocie ani Cezarego Jakubowskiego, ani Jarosława Kempy - działaczy partii, którzy wcześniej wyrażali chęć kandydowania.

- Jestem bardzo zaskoczony - mówi Jakubowski. - Sławomir Nowak złamał statut Platformy, bo wybór kandydata na prezydenta należy do koła partii. A tak członkowie PO w Sopocie dostali już jasny sygnał, kogo mają poprzeć. W tej sytuacji rezygnuję z kandydowania, bo nie ma co się kopać z koniem. Zastanawiam się też nad dalszym członkostwem w PO.

Z kandydowania na prezydenta Sopotu wycofał się też Jarosław Kempa, który udzielił poparcia głównemu konkurentowi Karnowskiego - Wojciechowi Fułkowi, byłemu zastępcy prezydenta miasta. Zapowiedział też, że jeśli PO poprze Karnowskiego, to on nie wystartuje z list tej partii na radnego.

- W moim odczuciu sytuacja prawna Jacka Karnowskiego pogorszyła się od czasu referendum, a nie polepszyła, jak uważa Sławomir Nowak - dodaje Jerzy Hall, sopocki radny PO. - Jest akt oskarżenia, a nie tylko zarzuty, i polityk w takiej sytuacji nie powinien kandydować. Zresztą Jacek Karnowski sam to zapowiadał, a potem się wycofał.

Inni działacze sopockiej PO z decyzji Nowaka się cieszą: - Karnowski ma poparcie mieszkańców i większości naszych radnych - mówi Michał Woźniak, szef PO w Sopocie.

Cieszy się też Karnowski: - Przez lata z ludźmi Platformy razem budowaliśmy Sopot i możemy to robić dalej. Jestem niewinny i wierzę, że sąd to potwierdzi.

W najbliższy wtorek sąd okręgowy w Gdańsku zajmie się odwołaniem prokuratury od decyzji sądu rejonowego, który nakazał jej zebranie większej liczby dowodów przeciwko prezydentowi Sopotu.

Przypomnijmy, że gdy półtora roku temu prokuratura stawiała Karnowskiemu zarzuty (m.in. żądania łapówki za zgodę na nadbudowę kamienicy), Platforma z premierem Donaldem Tuskiem na czele odcięła się od niego. Premier nawet przeniósł się z sopockiego koła partii do gdańskiego. Radnych PO, którzy popierali Karnowskiego w trakcie referendum, zawieszono na pół roku w prawach członków partii.

Hanna Foltyn-Kubicka,

pełnomocnik PiS  w okręgu gdańskim

krytykuje  poparcie PO dla J. Karnowskiego

Pomorskie PiS z niedowierzaniem przyjęło zapowiedź poparcia przez PO w wyborach na prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego, oskarżonego m.in. o przestępstwa korupcyjne - napisała w oświadczeniu w dniu 11 wrzesnia Hanna Foltyn-Kubicka, pełnomocnik PiS w okręgu gdańskim.

Poparcie Platformy w nadchodzących wyborach samorządowych dla Karnowskiego zadeklarował w piątek 10 września szef pomorskiej PO Sławomir Nowak.

"Nie przesądzając o winie bądź jej braku oskarżonego stwierdzamy, że poparcie rządzącej partii politycznej przekazywane osobie, której grozi kara pozbawienia wolności za przestępstwa popełniane z niskich pobudek i w związku z pełnieniem swojego urzędu, wykracza poza spór polityczny i stanowi naruszenie podstawowych standardów Państwa Prawa" - napisała Foltyn-Kubicka.

Podkreśliła, że jej partia z niedowierzaniem i zdziwieniem przyjęła informację o wsparciu przez PO Karnowskiego, oskarżonego - jak zaznaczyła - "o przestępstwa korupcyjne oraz o przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości w związku z pełnieniem funkcji publicznej".

"Podejrzenie popełnienia przestępstw urzędniczych przeciwko polskim instytucjom państwowym i akt oskarżenia w tej sprawie stanowi w ocenie pomorskiego PiS okoliczność dyskwalifikującą urzędującego prezydenta Sopotu z życia publicznego" - podkreśliła Foltyn-Kubicka. "W całej sprawie mamy do czynienia z medialną operacją oczyszczania podejrzanego, chociaż nie nastąpiło żadne zdarzenie, które uprawdopodobniłoby niewinność Karnowskiego" - uważa.

W czerwcu tego roku Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku skierowała do sądu przeciwko Karnowskiemu akt oskarżenia zawierający sześć zarzutów, w tym pięć korupcyjnych m.in. żądanie łapówki w postaci dwóch mieszkań od miejscowego biznesmena Sławomira Julkego.

Na początku lipca Sąd Rejonowy w Sopocie zwrócił jednak ten akt oskarżenia do prokuratury uznając, że konieczne jest jeszcze uzupełnienie materiału dowodowego. Prokuratura Apelacyjna złożyła zażalenie na tę decyzję. Odwołanie rozpatrzy 14 września Sąd Okręgowy w Gdańsku.

W maju 2009 r. po postawieniu pierwszych zarzutów, z inicjatywy Karnowskiego odbyło się w Sopocie referendum ws. odwołania go z funkcji prezydenta miasta. Większość głosujących uznała, że Karnowski powinien pozostać na swoim stanowisku.

W lipcu 2008 r. po nagłośnieniu tzw. afery sopockiej Karnowski zrzekł się członkostwa w PO, której był na Pomorzu jednym z założycieli. Kilku sopockich radnych, którzy poparli w tym czasie Karnowskiego zostało zawieszonych, a sam lider PO, premier Donald Tusk przeniósł się do gdańskiego koła partii.

W piątkowym wywiadzie dla Radia Gdańsk Nowak powiedział m.in. że Karnowski jest "bardzo dobrym samorządowcem" i zasługuje na poparcie Platformy.

"Z pełną odpowiedzialnością wierzymy w to, że jest człowiekiem czystym () Bierzemy dziś odpowiedzialność za Jacka Karnowskiego" - mówił Nowak. Stwierdził, że część prokuratorskich zarzutów wobec Karnowskiego została umorzona, a sam prezydent uzyskał "mandat publicznego zaufania" w referendum.

Sopocka PO popiera Jacka Karnowskiego

Sopocka PO poparła Jacka Karnowskiego jako kandydata partii na prezydenta Sopotu - powiedział jeden z uczestników posiedzenia, radny PO Piotr Bagiński. Prokuratura postawiła Karnowskiemu kilka zarzutów korupcyjnych, sąd zwrócił jej akt oskarżenia do uzupełnienia. Wcześniej w "Faktach po faktach" w TVN24 Karnowski wspominał, że w 2008 roku, w czasie tzw. afery sopockiej, premier Donald Tusk "przeżył zasadzkę na siebie i zachował się wtedy poprawnie". Jej autorami - jak dodał - byli PiS i Sławomir Julke.

Karnowski powiedział także, że "poważnie rozważy powrót do Platformy", ale dopiero w momencie wyjaśnienia wszystkich ciążących na nim zarzutów.

- Nie chcę być pod parasolem jakiegoś ugrupowania politycznego – powiedział w "Faktach Po Faktach" w TVN24.

Wczoraj, 13 września zarząd sopockiej PO rekomendował całej sopockiej strukturze partii poparcie Karnowskiego - obecnego prezydenta Sopotu - jako kandydata Platformy w nadchodzących wyborach samorządowych.

Poparcie Platformy dla Karnowskiego zadeklarował  już w piątek szef pomorskiej PO Sławomir Nowak. W wywiadzie dla Radia Gdańsk Nowak powiedział, że Karnowski jest "bardzo dobrym samorządowcem" i zasługuje na poparcie Platformy. - Z pełną odpowiedzialnością wierzymy w to, że jest człowiekiem czystym. (...) Bierzemy dziś odpowiedzialność za Jacka Karnowskiego - mówił Nowak.

Po tej zapowiedzi z kandydowania na urząd prezydenta zrezygnowali dwaj radni i członkowie PO w Sopocie, Cezary Jakubowski i Jarosław Kempa.

W czerwcu tego roku Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku skierowała do sądu przeciwko Karnowskiemu akt oskarżenia zawierający sześć zarzutów, w tym pięć korupcyjnych m.in. żądanie łapówki w postaci dwóch mieszkań od miejscowego biznesmena Sławomira Julkego. Sąd zwrócił jednak akt prokuraturze do uzupełnienia. Prokuratura Apelacyjna złożyła zażalenie na tę decyzję. Odwołanie rozpatrzy 14 września Sąd Okręgowy w Gdańsku.

W maju 2009 r. po postawieniu pierwszych zarzutów, z inicjatywy Karnowskiego odbyło się w Sopocie referendum w sprawie odwołania go z funkcji prezydenta miasta. Większość głosujących uznała, że Karnowski powinien pozostać na swoim stanowisku.

W lipcu 2008 r. po nagłośnieniu tzw. afery sopockiej Karnowski zrzekł się członkostwa w PO, której był na Pomorzu jednym z założycieli. Kilku sopockich radnych, którzy poparli w tym czasie Karnowskiego zostało zawieszonych, a sam lider PO, premier Donald Tusk przeniósł się do gdańskiego koła partii.

___________________________________________

 

Henryk Galus

Konflikt o „Solidarność”

(01.09.2010)

Przebieg krajowego zjazdu Niezależnego Związku Zawodowego  „Solidarność”, zorganizowanego 30 sierpnia 20010 r.  w Gdyni z okazji 30-lecia powstania „Solidarności”  w dość drastyczny sposób ujawnił bardzo ostry konflikt polityczny między zantagonizowanymi grupami działaczy związanych z „Solidarnością” w ciągu 30 lat jej istnienia. Konflikt ten w łagodniejszej formie przejawiał się już wcześniej.

Zaognił się dopiero w ostatnich latach, w okresie rządów Platformy Obywatelskiej. Toteż nic dziwnego, że zjazd upłynął pod znakiem protestu znacznej części delegatów przeciwko stanowisku premiera rządu PO, Donalda Tuska, który zarzucił obecnej „Solidarności” odchodzenie  od idei „Solidarności” z 1980 r., która pobudziła i zjednoczyła wielki solidarny ruch społeczny na rzecz przemiany ustrojowej w Polsce.

Zarzut premiera Donalda Tuska był bardzo ciężki, ale czy rzeczywiście uzasadniony? Czy może jednak był to tylko pozornie zręczny kamuflaż, odwracający w istocie rzeczy role obu stron.

Czy obecny NSZZ „Solidarność” ma być solidarny z wszystkimi działaniami rządu PO? Także tymi, które godzą w interesy pracownicze związkowców i bezrobotnych, pogarszają sytuację socjalną licznych  środowisk żyjących w bardzo trudnych warunkach? Czy może tolerować zobojętnienie rządu i innych organów władzy na życiowe problemy ubogiej  warstwy społecznej?

Krytyka takich działań każdego rządu jest nakazem wynikającym wprost  z etosu „Solidarności”. Demokratycznie wybrany rząd nie może być wyjęty spod krytyki, a podejmująca  krytykę „Solidarność” - posądzana o „upolitycznienie związku zawodowego”. Drastyczność postępowania rządu jest bardzo dolegliwa, skoro wywołuje ostre protesty strony uczestników nawet  okolicznościowego zjazdu.

Zmniejszanie się liczby członków NSZZ „Solidarność” począwszy od 1989 r. wynika oczywiście z tego, że główne cele „Solidarności” popierane przez milionowe  kręgi społeczne zostały osiągnięte właśnie w 1989 r, który przyniósł oczekiwaną zmianę ustrojową. Był to wyraz zaufania społeczeństwa do władz demokratycznego państwa.

Ludzie  nie potrzebowali już uczestniczyć w ruchu społecznym na tak wielką skalę, jak w latach 1980 – 1981. Nie można też zapominać, że  represje w okresie stanu wojennego i PRL lat 1982 – 1989 ostudziły chęć ludzi do zaangażowania społecznego. Wyrazem tego była stosunkowo niska frekwencja w wyborach parlamentarnych w 1989 r.

W latach 1990 – 2007 niewątpliwie powiększyło się poczucie bezpieczeństwa socjalnego znacznej części społeczeństwa. Poszerzyła się warstwa ludzi żyjących na własny rachunek, z własnej przedsiębiorczości. Także część pracowników nie odczuwa potrzeby posiadania ochrony związkowej i wnoszenia świadczeń na utrzymanie aparatu związkowego. Trzeba zapisać do pozytywnych zmian w polityce społecznej kolejnych rządów, choć w bardzo zróżnicowanym stopniu. Mimo to przecież nierzadko dochodziło do demonstracji ulicznych różnych grup związkowców

Nie ulega jednak wątpliwości, że w latach 2008 – 2010 powiększyły się napięcia między rządem PO a NZSS „Solidarność" w kwestiach społecznych. Ich powodem stało się znaczne bezrobocie, upadek stoczni w trzech dużych miastach Wybrzeża, zahamowanie wzrostu płac, pogorszenie stanu służby zdrowia. Dalsze ograniczenia narastają z powodu kryzysu finansowego.  Podwyżka podatku WAT uderzy w środowiska najgorzej sytuowane. Niepokoi brak poprawy stanu służby zdrowia. W kwestiach tych rząd nie podejmuje poważnego dialogu z NSZZ „Solidarność”.

Do 2001 r NSZZ „Solidarność” dość aktywnie uczestniczył w życiu politycznym. Miał swoją reprezentację w parlamencie, po raz ostatni w ramach Akacji Wyborczej „Solidarność”, której rząd premiera   Jerzego Buska sprawował władzę w latach 1997 – 2001. Od tego czasu nie uczestniczy już w życiu stricte politycznym. Jest jednak rzeczą zrozumiałą, że czasem w ważnych sprawach szuka wsparcia politycznego, także w kręgach opozycji.

Zwraca uwagę, że obecna „Solidarność” jest atakowana głównie przez część tych jej wcześniej aktywnych działaczy, którzy odeszli z tego ruchu związkowego i trwale ulokowali się w „partiach postsolidarnościowych”, jak metamorfozy Unii Demokratycznej, Unii Wolności i Partii Demokratycznej, czy także Platforma Obywatelska. Z ramienia tych ugrupowań  obejmowali i nadal sprawują stanowiska w parlamencie, rządzie i innych organach władzy. Czyni tak były prezydent Lech Wałęsa, były premier Tadeusz Mazowiecki,  obecny marszałek senatu Bogdan Borusewicz i inni. Nie interesują się już poważnymi problemami podejmowanymi przez obecną „Solidarność” i traktują ją nawet jako przeciwnika, a poprzednią działalność w „Solidarności”   poczytują sobie za tytuł do chwały.

W tym kręgu, po kontrowersyjnym zjeździe „Solidarności” w Gdyni, pojawił się  pomysł przejęcia przez władze państwowe  organizacji kolejnych rocznic Porozumień Sierpniowych i powstania „Solidarności”. Czyż miałby to być akt  „upaństwowienia” społecznej strony Porozumień Sierpniowych i ruchu „Solidarności”?   Kreowania czegoś na kształt Frontu Jedności Narodu”? To bardzo ciekawy (?!)  pomysł.

 

 

 

Henryk Galus

Kto wygra wybory

samorządowe na Pomorzu ?

(15.09.2010)

Kampanie polityczne do wyborów samorządowych mają zwykle kilka faz. Pierwszą jest ocena stanu struktur partyjnych i ewentualnie ich rekonstrukcja. Drugą – ocena działalności dotychczasowych przedstawicieli w samorządowym sejmiku wojewódzkim i radach niższych szczebli. Trzecią – typowanie kandydatów na radnych z grona dotychczasowych radnych i nowych pretendentów do tej roli. Czwartą – propagowanie czteroletniego dorobku partii regionalnych i kandydatów na radnych w nowej kadencji.

Główne partie polityczne na Pomorzu, a więc rządząca dotychczas PO i opozycyjne PiS, właściwie  mają już za sobą pierwszy etap kampanii przedwyborczej. Zainicjowane przez zarządy krajowe obu partii zmiany w składzie zarządów są większe, niż można się było spodziewać.

Falstart PO?

Od maja  pomorskiej PO przewodniczy poseł Sławomir Nowak, który do niedawna był ministrem w kancelarii premiera Donalda Tuska. Nowy przewodniczący  w dniu 6 września do odnowionego zarządu  – jak pisano w gdańskich gazetach – wprowadził  swoich ludzi.

Wiceprzewodniczącymi zostali: prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, poseł Tadeusz Aziewicz, senator Roman Kleina i europoseł Jan Kozłowski, sekretarzem - posłanka Agnieszka Pomaska, a skarbnikiem - wicewojewoda pomorski Michał Owczarczak

W skład  zarządu weszli także: starosta powiatu gdańskiego Cezary Bieniasz-Krzywiec, posłowie: Zbigniew Konwiński, Jerzy Kozdroń, Sławomir Neumann, Kazimierz Plocke (wiceminister rolnictwa).Posłowie stanowią więc większość w zarządzie pomorskiej PO.

Członkiem zarządu został także  wojewoda pomorski Roman Zaborowski, Wojewoda pomorski i wicewojewoda to urzędnicy niedawno mianowani  na te stanowiska. Z grona 18 członków klubu radnych PO w sejmiku do zarządu weszli: jego  przewodniczący  Jacek Bendykowski i marszałek Mieczysław Struk.

 

           

Agnieszka Pomaska                Sławomir Nowak

 

            

Roman Zaborowski.        Kazimierz Plocke

Zarząd Pomorskiej PO będzie miał decydujący głos w sprawie ustalenia listy kandydatów na radnych. Jednak zapewne będzie uwzględniał opinie Rady Regionalnej PO,  zwłaszcza w sprawie doboru kandydatów do sejmiku wojewódzkim. Powiatowe struktury PO mają przygotować listy kandydatów do samorządów do końca września.

Obecność w zarządzie pomorskim PO prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza sugeruje, że może on zostać kandydatem na następną kadencję. Natomiast poparcie wyrażone przez  szefa pomorskiej  PO, Sławomira Nowaka  dla kandydatury Jacka Karnowskiego na prezydenta Sopotu, mimo oskarżania go przez prokuraturę o korupcję, może oznaczać wyborczy falstart PO na Pomorzu.

Nie zmieni tego,  złożone w dniu 14 września, zapewne pod wpływem ostrej reakcji PiS i SLD oraz opinii publicznej,  oświadczenie szefa PO, premiera Donalda Tuska, że Jacek Karnowski nie może być kandydatem PO na sopockiego prezydenta ze względu na obciążające go zarzuty o korupcję.

 Jednak tego samego dnia Sąd Okręgowy w Gdańsku podtrzymał decyzję Sądu Rejonowego w Sopocie o zwróceniu prokuraturze akt w sprawie Karnowskiego do uzupełnienia. Oznacza to dalsze spowolnienie procedur organów wymiaru sprawiedliwo.

Jest to na rękę Jackowi Karnowskiemu, który chce startować nie z listy PO, lecz jakiejś formacji samorządowo-obywatelskiej. Czy to oznacza, że sopocka PO narazi swój prestiż i zrezygnuje z wystawienia swojego kandydata? To zwiększałoby szanse Karnowskiego.

Ogłoszone też w dniu 14 września objęcie przez Sławomira Nowaka stanowiska ministra w kancelarii prezydenta Bronisława Komorowskiego, jest równoznaczne z utratą mandatu poselskiego w Sejmie, a tym samem i funkcji wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego PO. Jest to więc awans raczej pozorny, fasadowy. Sławomir Nowak zapewne zostanie też wycofany z funkcji szefa zarządu pomorskiej PO.

PO liczy obecnie na Pomorzu ok. 2,5 tys. członków, ale  znaczna ich część nie bierze udziału w działalności partii. Władze pomorskiej PO tolerują „martwe dusze” w swoich szeregach, licząc przynajmniej na ich poparcie w akcie wyborczym. Organizatorzy kampanii wyborczej bardziej liczą na jej działaczy funkcyjnych i urzędników administracji lokalnej, przeważnie  obsadzonych przez PO.

PiS wysoko mierzy

Pomorskie PiS ma Radę Regionalną, ale w województwie pomorskim są wyodrębnione struktury w dwóch okręgach wyborczych do parlamentu. Do okręgu gdańskiego należą miasta Gdańsk i Sopot oraz powiaty: gdański, kwidzyński,  malborski, nowodworski, starogardzki, sztumski, tczewski. Natomiast do okręgu gdyńskiego nalezą miasta Gdynia i Słupsk oraz powiaty:. oraz  okręg gdyńskiego  (m. Gdynia, m. Słupsk oraz powiaty bytowski, chojnicki, człuchowski, kartuski, kościerski, lęborski, pucki, słupski, wejherowski.

W związku z nadchodzącymi wyborami samorządowymi władze krajowe PiS zachowały pomorską Radę Regionalną i strukturę gdyńsko-pomorską, której szefową jest posłanka Jolanta Szczypińska. Natomiast w okręgu gdańskim z dniem 1 września został rozwiązany zarząd okręgowy oraz zarządy w miastach i powiatach. Były szef zarządu PiS w Gdańsku i szef klubu radnych tej partii w gdańskiej radzie miejskiej Kazimierz Koralewski przypomniał, że w dotychczasowym zarządzie partii w okręgu byli m.in. Piotr Zwara oraz europosłowie Tadeusz Cymański i Jacek Kurski.

Pełnomocnikiem PiS w okręgu gdańskim została Hanna Foltyn-Kubicka, przewodnicząca dotychczasowego zarządu okręgowego. Tłumacząc decyzję Komitetu Politycznego PiS o rozwiązaniu dotychczasowych struktur PiS w okręgu gdańskim, powiedziała, że: „jesteśmy w mateczniku Platformy Obywatelskiej i musimy się szalenie skoncentrować na wyborach samorządowych, po prostu ostro wziąć się do pracy”.

Hanna Foltyn-Kubicka. stwierdziła, że decyzja o rozwiązaniu od 1 września lokalnego zarządu i powołaniu nowych pełnomocników powiatowych w okręgu, wynika z „chęci wzmocnienia i rozwoju struktur partii przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi w województwie pomorskim”. Zdaniem  Foltyn-Kubickiej struktury partii w niektórych powiatach w okręgu gdańskim były słabe lub wręcz niewydolne. Jako przykład podała Malbork, gdzie do koła powiatowego należało 6 osób, chociaż – jak zaznaczyła – od lat z tego powiatu pochodzi poseł, a obecnie europoseł (Tadeusz Cymański).

Zarząd Okręgu nie będzie na razie powoływany, a kompetencje tego, dotychczas ok. 30-osobowego, gremium przejęła Foltyn-Kubicka.  Zarząd Okręgu nie zostanie powołany do czasu zjazdu regionalnego PiS na Pomorzu, który – według jej przypuszczeń – odbędzie się dopiero po wyborach samorządowych.

Zgodnie ze statutem PiS, do kompetencji zarządu okręgu należy „zatwierdzanie listy kandydatów PiS w wyborach samorządowych, dotyczących obszaru gminy lub powiatu. Natomiast kandydaci so sejmiku wojewódzkiego powinni być  przedstawieni Radzie Regionalnej. .

Członkiem Rady Regionalnej jest m.in. Anna Fotyga, była posłanka do parlamentu europejskiego, minister spraw zagranicznych w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, oraz  szefowa kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego W skład obecnej Rady Regionalnej wchodzą prawie wszyscy radni PiS w sejmiku pomorskim, którymi są: Jerzy Barzowski, Waldemar Bonkowski, Patryk Demski (przewodniczący klubu), Anna Gwiazda, Jan Klawiter, Lucjan Nowakowski, Katarzyna Stanulewicz, Adam Śliwicki i Piotr Zwara. Członkiem zarządu Urzędu Marszałkowskiego jest Wiesław Kamiński. .

                                     

Hanna Foltyn-­Kubicka      Andrzej Jaworski

 

         

Jolanta Szczypińska          Anna Fotyga

     

Tadeusz  Cymański     Kazimierz  Koralewski

Foltyn-Kubicka poinformowała, że koordynatorem PiS ds. wyborczych i restrukturyzacji partii w okręgu został poseł Andrzej Jaworski, a sekretarzem – Przemysław Marchlewicz. Zdecydowano już także o powołaniu pełnomocników w miastach i w prawie wszystkich powiatach.  Będą oni jednocześnie pełnomocnikami wyborczymi

Obsada jest następująca: Gdańsk powiat grodzki – Marian Szajna, Sopot powiat grodzki – Aleksandra Jankowska (pełniła funkcję wicewojewody pomorskiego), Gdańsk powiat ziemski – Roman Chylewski, powiat tczewski – Piotr Antczak, powiat kwidzyński – Arwid Żebrowski, powiat starogardzki – Olena Pilkiewicz, powiat malborski – Stanisław Grudziński. Nie ma ich jeszcze w Sztumie i w Nowym Dworze Gdańskim. Pełnomocnicy

Sławomir Grudziński kilka lat temu został wyrzucony z partii przez poprzedniego pełnomocnika PiS w powiecie malborskim, obecnego europosła Tadeusza Cymańskiego. W dniu 2 września Grudziński został przyjęty do partii przez Foltyn-Kubicką

Pomorski poseł PiS Andrzej Jaworski poinformował, że w okręgu gdańskim partia ma ok. 250 zweryfikowanych (płacących składki) członków. W ostatnich wyborach parlamentarnych i do sejmiku województwa PiS w Pomorskiem uzyskało poparcie  ok. 27 procent wyborców.

Jaworski jest przekonany że. PiS wygra wybory samorządowe w okręgu gdańskim.- Nasza strategia opiera się na zdobyciu większości mandatów do sejmiku województwa pomorskiego, stawiamy na zwycięstwo w małych i średnich miastach – podkreślił. Być może przystępujemy do tej walki jak Dawid z Goliatem, ale to PiS w okręgu gdańskim jest Dawidem” – oświadczył Jaworski.

Foltyn-Kubicka także jest przekonana, że PiS w okręgu gdańskim ma duże szanse na wygranie wyborów samorządowych..

Nieodkryte karty SLD,  PSL i Samoobrony

SLD ma w  obecnym sejmiku województwa pomorskiego. tylko jednego przedstawiciela. Jest nim Piotr Gontarek. Na razie prawie nic nie wiadomo  o przygotowaniach pomorskiego SLD do wyborów samorządowych.

Z ramienia PSL  w sejmiku pomorskim zasiada dwóch działaczy: Mirosław Batruch i Stanisław Tomczyk. O przygotowaniach PSL do wyborów samorządowych brak informacji..

Bardziej okazałą reprezentację w województwie pomorskim zachowała Samoobrona RP. W sejmiku pomorskim jest trzech radnych z ramienia tego ugrupowania. Są to : Barbara Błaszkowska, Maria Labuda i Edward Wiśniewski.

Pomorska Samoobronie wybrała swoje władze na zjeździe  regionalnym w dniu 23 stycznia 2010 r. Przewodniczącym Rady Wojewódzkiej został ponownie Kazimierz Kamiński.

Informacji o przygotowaniach pomorskiej Samoobrony do wyborów samorządowych  brakuje.

++++++++++++++++++++++++++++++++

 

Kazimiera Korczak

Rywalizacja o władzę samorządową w Trójmieście

(01.09.2010)

Rozpoczęła się już konkurencyjna gra o władzę  samorządową na Pomorzu, choć termin jesiennych wyborów do tych władz jeszcze nie zdołał ustalony. Jednak są już pierwsze przymiarki.

Raczej nie oczekuje się większej zmiany układu sił zarówno w sejmiku województwa pomorskiego, jak też w radach miejskich i gminnych. Natomiast może się zmienić w znacznym stopniu skład osobowy sejmiku i rad z ramienia poszczególnych partii i ugrupowań parapartyjnych czy stowarzyszeń lokalnych. Największa fluktuacja może wystąpić na stanowiskach prezydentów miast i burmistrzów, powoływanych w wyborach bezpośrednich.

Najwięcej zainteresowania budzi wybór sejmiku samorządowego  województwa pomorskiego oraz skład rad miejskich w Trójmieście, a zwłaszcza prezydentów Gdańska, Gdyni i Sopotu. Jest to oczywiste ze względu na rangę władz wojewódzkich oraz władz trzech największych miast. Obecnie marszałkiem województwa pomorskiego jest Mieczysław Struk.

 

      

 

Mieczysław  Struk                Paweł Adamowicz

W Gdańsku można się spodziewac utrzymania relacji w radzie miasta między rządzącą PO a opozycyjnym PiS. Natomiast pozycja prezydenta Pawła Adamowicza  jest na tyle silna, że jeśli wystartuje, to może liczyć na kolejną kadencję. Nie wykluczone jest jednak wysunięcie kandydatury Sławomira Nowaka, który od niedawna pełni funkcje  szefa pomorskiej PO. Lider PO bowiem, Donald Tusk nie jest entuzjastą trwania Adamowicza na stanowisku prezydenta, bo Adamowicz z kolei zachowuje duży umiar w identyfikowaniu się z PO.

Dużą niewiadomą jest kandydat PiS na prezydenta Gdańska. Powstaly wprawdzie domniemania, że może zostać nim europoseł Jacek Kurski, który szefuje pomorskiemu PiS. Ostatnio pojawiły się  jednak informacje, że PiS nie będzie wystawiać europosłów na stanowiska kierownicze w samorządach. W takim przypadku w Gdańsku  jest brana pod uwagę osoba szefa klubu PiS w radzie miejskiej.

    

Jacek Kurski                   Wojciech Szczurek

 

                                

Wojciech Fułk                     Jacek Karnowski

 

W Gdyni jest podobna sytuacja. Wojciech Szczurek ma najwięcej szans na kolejną kadencję. Ze względu na zasługi dla rozwoju Gdyni  ma poparcie lokalnego ugrupowania obywatelskiego oraz licznego elektoratu. Jednak nie można wykluczyć jakiejś niespodzianki ze strony „żelaznego kandydata”, czy jego konkurencji.

Najbardziej skomplikowana jest sytuacja w Sopocie. Obecny prezydent Jacek Karnowski uchronił się przed odwołaniem z powodu zarzutów prokuratorskich o korupcję. Będzie kandydował, ale jego postać jest bardzo kontrowersyjna. Tym bardziej, że Karnowski odwołał ze stanowiska wiceprezydenta Wojciecha Fułka, gdy ten też ogłosił swoją kandydaturę na prezydenta Sopotu

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                        Instytucje Pomorza i Trójmiasta

 

 

Władze województwa pomorskiego

 

Pomorski Urząd Wojewódzki

www.gdansk.uw.gov.pl/

Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego

www.woj-pomorskie.pl/

Portal Wrota Pomorza

www.wrotapomorza.pl/pl/

Partie polityczne

  Platforma Obywatelska

http://www.platforma.org/

http://www.platforma.org/pl/po-w-regionach/

Prawo i Sprawiedliwość

http://www.pis.org.pl/main.php

Polskie Stronnictwo Ludowe

http://www.wybierampsl.pl/

Sojusz Lewicy Demokratycznej

http://www.sld.org.pl/   

 

 

Gdańsk

Urząd Miasta www.gdansk.gda.pl 

 

Oliwa i Wrzeszcz
Stara Oliwa  www.staraoliwa.pl
Wrzeszcz  www.wrzeszcz.info.pl  

Instytucje i stowarzyszenia

Uniwersytet Gdański

www.univ.gda.pl/pl/

 

Europejskie Centrum Solidarności

www.ecs.gda.pl

Nadbałtyckie Centrum Kultury  www.nck.org.pl/ 

Stowarzyszenie „Nasz Gdańsk”  www.nasz.gdansk.pl

Towarzystwo Przyjaciół Gdańska  

 www.tpg.info.pl/

Portal Piękny Gdańsk 
www.pieknygdansk.pl
 

 

 

.

Gdynia

 Urząd Miasta  www.gdynia.pl 

 Gazeta Świętojańska 

www.gazeta.razem.pl

Towarzystwo Miłośników Gdyni

http://www.tmg.org.pl/   

Sopot

Urząd Miasta www.sopot.pl

Towarzystwo Przyjaciół Sopotu

http://www.dworek.art.pl/

Media Trójmiasta

Portal regionalny Trójmiasto  

 www.trojmiasto.pl

TV Gdańsk   http://ww6.tvp.pl/6481.dzialy

Radio Gdańsk    www.radio.gdansk.pl

 „Polska Dziennik Bałtycki” 

 www.gdansk.naszemiasto.pl

 „Gazeta Wyborcza” Trójmiasto

www.gazeta.pl/trojmiasto